Spotkanie z autorkš albumu
"Fotograf  z Auschwitz"


17.09 godz. 19.00
Dom Kultury w Łomiankach, ul. Wiejska 12a (sala widowiskowa)
wstęp wolny

[obrazek]

"Fotograf z Auschwitz" o historia o Wilhelmie Brasse - polskim fotografie, który w czasie II wojny œwiatowej jako więzień nr 3444 trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie na zlecenie SS prowadził tajnš dokumentację fotograficznš.
Gdy Niemcy dowiedzieli się o jego zdolnoœciach - został głównym fotografem obozowym. Od 5 lutego 1941 był zatrudniony w specjalnym komandzie rozpoznawczym Wydziału Politycznego (Gestapo), którym kierował Bernhard Walter. Wykonywał tam portrety nowo przybyłym więŸniom, przeznaczone do kartoteki obozowej. Brasse każdemu więŸniowi robił serię trzech zdjęć: w nakryciu głowy, pod kštem, a potem z profilu. Zdarzało się, że przez noc robił ich tysišc, albo więcej, bo nad ranem przyjeżdżał następny transport. Oprócz tego fotografował wszystko: od pracy więŸniów przez prywatne spotkania Niemców z rodzinami i doœwiadczenia medyczne. Jak sam szacuje wykonał ok. 50 tys. zdjęć.

Był szanowany przez Niemców pracujšcych w obozie, bo zależało im na ładnych zdjęciach wysyłanych rodzinom. Poznał również Josefa Mengele – osławionego "Anioła Œmierci", którego zapamiętał jako człowieka grzecznego[3]. Podczas ewakuacji obozu zignorował rozkaz spalenia wszystkich zdjęć, dzięki czemu ocalało ponad 40 tys. fotografii. Były one póŸniej dowodami w procesach hitlerowców. Po wyzwoleniu przez Amerykanów otrzymał po raz trzeci propozycję zmiany obywatelstwa – "Zostań tu. Tam sš już bolszewicy. Jak zechcesz, będziesz Niemcem, Anglikiem albo Amerykaninem". Pomimo to powrócił do Żywca. Chciał wrócić do zawodu fotografa, ale zrezygnował po kilku próbach – gdy na kogoœ patrzył przez obiektyw aparatu, widział zawsze więŸniów z Oœwięcimia, powracały koszmary, już nigdy nie wzišł do ršk aparatu fotograficznego. O swojej pracy obozowego dokumentalisty nie wspominał nikomu przez szeœćdziesišt lat. Został rzemieœlnikiem, nikt nie znał jego przeszłoœci.



„Jestem pod dużym wrażeniem ksišżki „Fotograf z Auschwitz“. Nie jest to praca naukowa, ani też sensu stricte pamiętnik, ale wnosi bardzo dużo do wiedzy dzisiejszych zwyczajnych ludzi nie tylko o obozie, lecz i o systemie, który takie obozy stworzył.”
Władysław Bartoszewski
b. więzień Auschwitz I Nr 4427



“Anna Dobrowolska wybrała do albumu fotografie, które pokazujš wiele wymiarów obozowego życia. Sš tam zdjęcia z komór gazowych, z rampy kolejowej, na którš wyładowywano kolejne transporty więŸniów. Ale w albumie znalazły się też zdjęcia obozowej orkiestry, zawodów bokserskich, mecca piłki nożnej, a nawet œlubu, który odbył się w obozie”
Portal INTERIA.pl


“Ocalone przez dokumentalistę zdjęcia „policyjne" zostały uzupełnione o fotografie innych autorów, reprodukcje dokumentów, solidny aparat naukowy […]”
Andrzej Konikiewicz dla Rzeczpospolitej


„Projekt „Fotografz Auschwitz” jest niezwykły z kilku powodów. Cennym walorem publikacji jest zamysł inkrustowania opowieœci Brasse wyimkami z dokumentów i relacji innych więŸniów Oœwięcimia, w znacznej mierze nie publikowanych dotšd -  i poza wšskim gronem specjalistów - nieznanych ogółowi. Pomaga to w dodatkowym œwietle ujrzeć, ocenić szczegół cywilizacji obozowej, osobę czy zdarzenie”
Krzysztof Żarnotal,
Polska Wytwórnia Papierów Wartoœciowych


„Rzetelnoœć i głębia opracowania mery torycznego całoœci dokonana przez Annę Dobrowolskš, a także kształt graficzny ksišżki sprawiajš, iż jest to dzieło niezwykłe. Ksišżka winna się ukazać w wielu wersjach językowych...”
Zygmunt Walkowski,
badacz i dokumentalista historii najnowszej

[obrazek]

[obrazek]

[obrazek]


Do góry

Copyright (C) 2017 CK Lomianki