Wernisa rzeb Eugeniusza Brylewskiego
Od serca

26.10 (NIEDZIELA) GODZ. 18:00
SALA WIDOWISKOWA DK, UL. Wiejska 12A

Serdecznie zapraszamy na niezwyky wernisa rzeb pt. Od serca. Wspaniae prace pana Eugeniusza Brylewskiego zachwycaj swoj oryginalnoci i precyzj wykonania. Kada z nich prezentuje niezwyk histori,  wiele z nich powstao z myl o najbliszych i przyjacioach. Wystawa bdzie okazj do poznania samego autora prac, czowieka skromnego, ktrego ycie dowiadczyo w sposb szczeglny.

[obrazek]

Przedsiwzicie powstao dziki  ogromnemu zaangaowaniu  pomysodawczyni -  Pani Magorzaty Doskiej-Olszko. Autorem zdj towarzyszcych wydarzeniu jest pan Grzegorz Stykowski. Dzikujemy za udostpnienie tej niezwykej fotogalerii.

[obrazek]



[obrazek]


Eugeniusz Brylewski czowiek dla ktrego rzebiarstwo jest ogromn pasj. Przeszed niejedno. Pokona wiele przeciwnoci, jakie go spotkay w yciu. Nigdy si nie podda i jest optymist, ktry cieszy si kadym nowym dniem. 26 padziernika w Domu Kultury w omiankach odbdzie si wystawa jego wszystkich prac. Poniej wywiad z Panem Eugeniuszem czowiekiem niezwykle zdolnym, a jake skromnym. Rozmawiaa Sylwia Tuowiecka.


[obrazek]

Wywiad z artyst

- Panie Eugeniuszu od jak dawna zajmuje si Pan rzebiarstwem?
- Pierwsz styczno z rzebiarstwem miaem bdc 17-latkiem. Wziem kawaek drewna
i scyzorykiem zaczem rzebi. Powstaa maska, ktr mam do tej pory. Ma ona dla mnie ogromn warto sentymentaln.
- Czy kto wszczepi w Pana zamiowanie do rzebienia?
- Nie, nikt z rodziny nie zajmowa si wczeniej rzebieniem. Ja jako pierwszy odkryem
w sobie takie zamiowanie. W rodzinie miaem stolarzy. Zdarzao si, e podpatrywaem ich prac z drewnem. Jestem jak gbka, gdy co widz interesujcego, chon to bardzo szybko.
- Czy Pana crki wykazuj zainteresowanie rzebieniem?
- Zainteresowania samego w sobie to nie. Nie przychodz do warsztatu, nie obserwuj jak pracuj.  Jednak ja widz w nich zdolnoci.
-Skd bior si u Pana pomysy na rzeby?
- Gdy jestem w muzeum, czsto zauwa co  inspirujcego. Do tego, gdy ogldam zdjcia, plakaty, zawsze rodzi si nowy pomys na rzeb. Potem cz to z przyrod, i tak powstaj moje prace.

[obrazek]



- Czy musi by odpowiedni materia do rzebienia? I czy trzeba go wczeniej przygotowa?
- Tak, oczywicie materia jest wany. Ja uywam drzewa lipowego i od pocztku z nim pracuj. Jeli chodzi o przygotowanie materiau, to owszem trzeba go najpierw obrobi. Najpierw heblowanie, a potem klejenie. Sama deska taka szeroka pod wpywem czasu si wygnie, wiec lepiej j poklei. Jest tylko taki mankament, e trzeba zwrci uwag na kierunek sojw. Deski musz by poklejone zgodnie ze wzrostem drzewa.
- Pan wykonuje tylko paskorzeby czy te figurki?
- Przed chorob wykonywaem figurki. Lew rk podtrzymywaem je, a praw rzebiem. Potrzeba do tego duo siy. Po chorobie, gdy miaem sparaliowan lew stron, musiaem sobie pomc i wynalazem patent. Zaczem robi paskorzeby. Nie uywam teraz tak duo siy, bo opieram lew rk na caej paskorzebie, a praw pracuj.


[obrazek]


- Z tego co widz doszed Pan ju do penej sprawnoci, gdyby Pan nie powiedzia nie domyliabym si, e by Pan chory.
- Jest ju bardzo dua poprawa. W cigu jednej nocy, cae moje ycie wywrcio si do gry nogami. Miaem udar. Lekarze nie dawali mi adnych szans. Nie widzieli nadziei, e jeszcze bd chodzi. Byem jak rolinka. Dziki wsparciu mojej ony i rodziny podjem walk. Zaczem rehabilitacj. Wiedziaem, e nie chc przyjmowa goci na leco i uala si nad moim yciem. Uczyem si wszystkiego od podstaw, jak mae dziecko: pierwszych sw, pierwszych krokw. Pamitam jak stresowaem si przed prostym pytaniem Ktra jest godzina?, e nie wysowi si, e kto mnie wymieje. Teraz wiem, e widocznie Bg tak chcia. Doceniam kady dzie. Budz si z umiechem na twarzy i dzikuj Bogu za now szans. Jestem optymist, ktry nie narzeka. Przed chorob chocia miaem wiele, nie potrafiem czerpa radoci z tak prostych rzeczy, ktre mnie spotykay kadego dnia. Teraz powicam si swojej pasji rzebiarstwu, i jestem szczliwy, e mog robi to co kocham i co sprawia mi duo radoci.
- Co najczciej Pan rzebi? Co sprawia Panu najwicej radoci?
- Potrafi zrobi wszystko. Jednak najbardziej lubi rzebi drzewa i przyrod.



[obrazek]

- Zdarzyo si, e nie by Pan zadowolony ze swojej paskorzeby?
- Do tej pory nie zdarzya mi si taka sytuacja. Nie przypominam sobie, aby co mi nie wyszo. Nie chwalc si, do tej pory z kadej paskorzeby jestem bardzo zadowolony. Kada jest inna, i co innego wyraa.
- Czy ktra z rzeb jest wyjtkowo bliska Pana sercu? Z ktrej jest Pan najbardziej dumny?
- Oczywicie, e tak. Jest to paskorzeba na 25-lecie lubu. Przedstawia ona dwa niedue gobki wrd kwiatw i do tej pory jestem z niej bardzo dumny. Osobicie bardzo mi si podoba.
- Czy duo czasu zajmuje Panu zrobienie takiej rzeby?
- Przyznam szczerze, e nigdy nie zwracam uwagi na czas. Kadej rzebie powicam tyle czasu, ile potrzeba. A j zrobi. Jeli miabym poda ramy czasowe, to trwa to okoo miesica lub dwch.
- Czy zdarzyo si Panu zrobi dwie bardzo podobne paskorzeby?
- Nie, nigdy. Kada praca jest inna. Gdyby Pani teraz chciaa, abym zrobi te gobki, to one bd zupenie inne.  Nie potrafi odtworzy drugi raz tego samego. Dziki temu kada praca jest jedyna w swoim rodzaju. Kada jest wyjtkowa. Temat moe by ten sam, ale efekt kocowy bdzie zupenie inny
- Gdzie mona zobaczy Pana rzeby?
- Hmm wszystkie moje prace s wrd przyjaci. Robiem je na rne okolicznoci. U siebie w domu mam tylko jedn rzeb. Wszystkie bdziemy mogli zobaczy na Wystawie w Domu Kultury 26 padziernika. Ja rwnie po raz pierwszy zobacz je wszystkie razem i nie mog si doczeka.
- Liczy Pan swoje prace? Ile udao si Panu zrobi do tej pory?
- Do tej pory zrobiem ponad 30 rzeb.
- Pamita Pan kiedy powstaa pierwsza Pana rzeba?
-Pierwsz rzeb zrobiem dla mojej mamy w 1974 roku, a pierwsz paskorzeb zrobiem
w 2000 roku.

[obrazek]

- Co Pana ona myli o Pana pasji? Pogodzia si z faktem, e wikszo czasu spdza Pan w pracowni?
- Myl, e cieszy si, e robi to co kocham. Mwic artem (miech) to chyba jest zadowolona, e tak rzadko bywam w domu. My ju nie jestemy tacy modzi. Do 23.00 jestem w pracowni, a po pnocy jestem do dyspozycji ony.
- Czy rzebienie jest te pana prac zarobkow?
- Nie, nie zarabiam na rzebieniu. Wszystkie dotychczasowe prace byy prezentem dla moich najbliszych i znajomych.
- Panie Eugeniuszu, czego mona Panu yczy?
- Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Moim celem jest przeycie 130 lat, wic zdrowie bardzo si przyda.
-W takim razie ycz Panu duo zdrowia. Bardzo dzikuj za rozmow
-Ja rwnie. Byo mi bardzo mio.
rozmawiaa Sylwia Tuowiecka






Do gry

Copyright (C) 2017 CK Lomianki